Siedziałam sobie przed telewizorem i oglądałam bardzo nudną komedię.Już zasypiałam,gdy ktoś zapukał do drzwi.Przetarłam oczy i poszłam zobaczyć kto taki mądry dobija się do mnie.Zobaczyłam przez wizjer.No tak moja mamusia z tym swoim chłopakiem.Nie chciałam z Nimi nadać,ale z grzeczności otworzyłam
-Czego chcecie?-Zapytałam się patrząc mojej mamie w oczy
-Sendi przyszliśmy Ciebie odwiedzić-Moja mama chciała przejść,lecz ja jej zagrodziłam drogę-Co ty wyprawiasz?
-Najpierw to powinnaś do mnie zadzwonić i zapytać się czy mam jakieś plany,ale ty tego nie zrobiłaś więc...-Zacięłam się po czym kontynuowałam-Nie wpuszczę Was
-A to niby dlaczego?
-Bo ja już jestem z kimś umówiona-Skłamałam,ale to nic.Chcę jej się po prostu pozbyć w trybie natychmiastowym.
-A z kim?-Moja mama nie dawała za wygraną
-Nie twoja sprawa.Ile ja mam w końcu lat do cholery?.Pięć?.Czy szesnaście?.Daj mi w końcu żyć kobieto,a nie ciągle mnie na chodzisz.Wczoraj też byłaś i było to samo.
-Marcelo chodź daj tej Sendi spokój
-Wiesz co Mark masz rację chodźmy stąd
-Adios-Pomachałam za Nimi.Boże gdzie ja się wychowałam.Matko święta.Powróciłam do oglądania tej komedii.Odechciało mi się spać,wszystkiego mi się odechciało.Jedna osoba może poprawić mi humor.Jak na moje życzenie mój telefon zaczął pikać.Odblokowałam ekran.Na wyświetlaczu widniało imię osoby,która zawsze doprowadza mnie do łez,nawet kiedy mam doła,a tą osobą jest Kendall Schmidt.Najprzystojniejszy chłopak świata.Znamy się od małego.Traktuje go jak brata,ale od dłuższego czasu nie mogę o Nim przestać myśleć.Zakochałam się w Nim,ale on nie czuje tego samego do mnie.Jest mi z tego powodu strasznie smutno,ale to nic ważne,że go mam i tyle.Weszłam w wiadomość jaką mi przysłał
K:Kendall
J:Ja
K:Co robisz misiaczku?-Czasami mówimy do siebie takie słowa,czuję się w tedy jak bym urodziła się na nowo.
J:Nudzę się,a ty?
K:Myślę o kimś-Zasmuciłam się.Czyżby Schmidt miał kogoś na oku?
J:A powiesz mi o kim?
K:O pewnej dziewczyna,która nawet nie zwraca na mnie uwagi:-( -No nie ta dziewczyna musi być naprawdę dziwna,że nie interesuje się takim przystojniakiem jakim jest Kendall
J:Wpadniesz do mnie pogadamy?
K:Już się robi
Już po chwili usłyszałam pukanie do drzwi.Zdziwiłam się trochę.Z telefonem w ręku poszłam zobaczyć kto to.W progu stał Kendall.Wpuściłam go do środka.Poszłam do kuchni nalać Nam soku.Po chwili siedziałam już obok Kendalla
-Ale szybko przyszedłeś-Powiedziałam biorąc łuk soku mali nowego
-Przechodziłem tutaj nie daleko-Kendall spojrzał się w okno
-To opowiesz mi coś więcej,o tej nieznajomej?
-No jest piękna,wrażliwa,słodka.Kocham kiedy się rumieni.Jednym słowem Kocham ją za całość
-A jak ma na imię?
-Monika-Dostrzegłam w jego oczach iskierki.Czyżby Kendall kłamał?
-Kendall nie kłamiesz mnie?
-Ja miałbym Ciebie okłamać? Sendi pomyśł-Zaczął delikatnie gładzić mój policzek.Wtuliłam się w jego rękę
-No w sumie tak,ale to mi wygląda podejrzanie-Pokazałam na Niego palcem
naprawdę ona ma na imię Monika
-A przedstawisz mi ją?-Zapytałam spoglądając na Niego z pod przymrużonych powiek
-Nawet teraz mogę do niej napisać-Po tym co usłyszałam zwątpiłam.Postanowiłam sprawdzić
-No to napisz-Kendall zaczął pisać coś w telefonie
-Otwórz drzwi-Zrobiłam to co powiedział Kendall.W progu stała bardzo ładna blondynka.Na moje oko miała z osiemnaście lat.Wpuściłam ją do środka
-Sendi to jest właśnie ta dziewczyna
-Monika jestem-Podałam jej rękę
-Miło mi Sendi
-Możemy pogadać-Monika stanęła na przeciwko mnie
-Jasne mów
-Ale chciałam w cztery oczy
-To chodź do góry-Spojrzałam się na Kendalla-A ty tu zaczekaj
-Weszliśmy na górę.Zamknęłam drzwi.Nie wiem co ona o de mnie chce,ale mam nadzieję,że to coś konkretnego
-Nie wiem co ten chłopak Ci nagadał,ale ja z nim nie jestem,po drugie nie znamy się,a po trzecie masz szczęście,że poznałaś tego chłopaka
-Nie rozumiem,chcesz mi powiedzieć,że on udawał to,że jest w tobie zakochany?-Zaczęłam krążyć po pokoju
-Tak,on to zrobił specjalnie dla Ciebie
-Jak to?-Zapytałam się stając w miejscu
-On Ciebie kocha mówił mi to-W tejże chwili do pokoju wpadł Kendall.Spojrzałam się na Niego
-Sendi to nie tak
-Podsłuchiwałeś?-Podeszłam do Niego
-To ja Was zostawię.Miło było poznać-Monika wyszła
-To nie tak jak myślisz-Uciszyłam Kendalla.Spojrzał na mnie zdezorientowany
-Ja już wszystko wiem
Pocałowałam go w usta.Kendall o dziwo odwzajemnił pocałunek.Niestety musieliśmy się od siebie oderwać.Oparłam czoło o jego
-Czyli nie jesteś na mnie zła?
-Za co,za to,że zrobiłeś to specjalnie dla mnie?.
-Kochana jesteś
-Ponownie się pocałowaliśmy.Kendall udawał przede mną,że jest zakochany w innej.Na szczęście to się wyjaśniło i teraz cieszę się,że jestem z tak cudownym chłopakiem jak Kendall<3<3<3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz