-Wytrzymam-W jego głosie usłyszałam radość
-No ja mam nadzieję
-Idziemy na obiad?-W sumie to od tego siedzenia strasznie zgłodniałam
-A gdzie?
-Tutaj niedaleko jest restauracja
-No to chodź
Kendall bez problemowo odszukał moją rękę.Splótł nasze palce.Rzeczywiście restauracja była dosyć blisko.Kendall jak na dżentelmena przystało odsunął mi krzesło.Usiadłam na przeciw Niego.Podał mi kartę dań.Zaczęłam ją przeglądać.Wybrałam sobie danie z kurczaka i do tego jakiś sok
-Wybrałaś już?
-Tak
-Kelner-Do naszego stolika podszedł bardzo młody mężczyzna.Na moje oko miał z dwadzieścia lat.Złożyliśmy swoje zamówienia
-Jak Ci się tu podoba?
-Jest przepięknie
-Wiem,że Vegas jest miastem seksu,ale też pięknym miejscem do odwiedzania
-Oj tak-Popatrzałam przez -Masz rację
Nagle zobaczyłam,że nasze obiady zostały już podane.Westchnęłam i zaczęłam jeść.Moje oczy były zwrócone w kierunku blondynka.Po skończeniu Kendall poszedł zapłacić rachunek,mimo tego,że to ja chciałam zapłacić.Wyszliśmy z restauracji.Spojrzałam na Kendalla.Teraz mogłam mu się lepiej przyjrzeć.Jego blond grzywka opadała mu na czoło.Uśmiechał się ukazując przy tym swoje śliczne dołeczki.Pocałowałam go delikatnie w usta
-Kocham Cię
-Ja Ciebie jeszcze bardziej
-To gdzie teraz?-Spytałam odwracając wzrok od jego piekielnie ślicznych oczu
-No nie wiem może do kina?-Zapytał podnosząc jedną brew
-W sumie czemu nie
Skierowaliśmy się w stronę kina.Zobaczyliśmy co leci.Zdecydowaliśmy,że pójdziemy na miniomki.Kendall kupił bilety.Weszliśmy do sali.Usiedliśmy w pierwszym rzędzie.Zaczął się seans.Ciągle się śmialiśmy.Po filmie wyszliśmy na dwór
-Ojej późno -Spojrzałam na wyświetlacz telefonu-Powinnam już pójść
-Dopiero jest siódma
-Ale jutro idę do pracy-Powiedziałam głaskając jego policzek
-A nie możesz zostać jeszcze trochę?-Zrobił minę zabitego psa
-Kendall przecież jutro się zobaczymy
-Alex no proszę
-Kendall-Stanęłam na przeciw Niego-Muszę już iść naprawdę
-No nic widzę,że nic tutaj nie wskóram.Chciałem to zrobić w innym miejscu,ale coż-Kendall uklęknął na jedno kolano.W jego ręce pojawiło się czerwone pudełeczko,w środku znajdował się śliczny pierścionek-Czy zrobisz ze mnie najszczęśliwszego faceta na ziemi i zostaniesz moją żoną?
-Tak-Rzuciłam się na Niego-Zostanę twoją żoną
Kendall założył mi pierścionek po czym mnie pocałował.Od tego czasu jestem najszczęśliwszą kobietą na ziemi
wtorek, 14 lipca 2015
Boyfriend
-W tej chwili postaw mnie na ziemi-Krzyknęłam na co Kendall wzmocnił uścisk
-Nie musisz mnie bić-Wkurzyłam się na Niego na co Kendall się zaśmiał
-Postaw mnie na tej ziemi-Kendall posłusznie wykonał moje polecenie-Dziękuje
Mam na imię Aleksandra Belt.Moim chłopakiem jest Kendall Schmidt.Mam osiemnaście lat.Mieszkam w Las Vegas,w mieście przepełnionym seksem.Obecnie znajduję się w parku z moim jakże kochanym idiotą.Przywołałam do porządku swoje włosy,co nie było łatwe.Poprawiłam sukienkę po czym usiadłam na ławce.Spojrzałam przed siebie.Na przeciw mnie stał mój anioł z zielonymi oczami.On jest moim talizmanem szczęścia.Mogła bym tak o Nim gadać godzinami,ale musiałam zejść na ziemię.Kendall do mnie podszedł.Udawałam,że nadal jestem na Niego zła,ale jakoś mi to nie wyszło
-Alex wiem,że Ci przeszło-W jego głosie usłyszałam rozbawienie
-Nie prawda-Założyłam ręce na ramiona
-Przecież widzę,za bardzo mnie kochasz
-Kendall dopóki mi tego jakoś nie wynagrodzisz będę na Ciebie zła-Powiedziałam po czym odwróciłam głowę w stronę stawku,który znajdował się nieopodal nas
-A czego sobie panienka żąda?
-Tego,abyś skończył się wydurniać-Usłyszałam jak Kendall mruczy coś pod nosem
-To będzie trochę trudne
-A to niby dlaczego?
-Bo ty tak na mnie działasz-Kendall złożył delikatny pocałunek na moich ustach
Mimowolnie zarzuciłam mu ręce na szyję i pociągnęłam go bliżej.Przywarliśmy do siebie ciałami.Wplotłam palce w jego włosy.Po chwili musieliśmy przestać ponieważ zabrakło nam tchu.Nasze oddechu były przyspieszone jak byśmy przebiegli dwa kilometry.Serce waliło mi jak młot.Uśmiech momentalnie zagościł na mojej twarzy
-Kocham Cię Alex
-Wykrzycz to całemu światu-Kendall się na de mną pochylił i wyszeptał czule,,Kocham Cię''
-Dlaczego szepczesz?-Spytałam się patrząc mu prosto w oczy
-Bo ty jesteś całym moim światem
Przytuliłam się do Niego.Wsłuchiwałam się w rytm bicia Jego serca.Jeszcze nie tak dawno myślałam jak to jest zakochać się na poważnie.Teraz to ja już wiem.Mam przy sobie osobę,na której mi bardzo zależy.Nie zamieniłabym go na kogoś innego.Kendall pogłaskał mnie po głowie
-Czy widzisz to co ja?
-Nie,a co widzisz?
-No,ale odpowiedz widzisz?
-A co ty niby widzisz?-Odparłam lekko wkurzona jego pytaniami
-Widzę nas jak pchamy wózek z dzieckiem
Czy ja śnie czy co?Ten już myśli o dzieciach.Boże czy on zgłupiał.Zamierzałam mieć dziecko za dwa lata
-Co Cię wzięło na te dzieci co?
-Nic po prostu je lubię
-Kendall przyznaje chcesz mieć dziecko
-Tak chcę mieć i to w dodatku z tobą
-Dobrze doczekasz się małego Schmidta juniora,ale dopiero za dwa lata.Wytrzymasz?
-Wytrzymam-W jego głosie usłyszałam radość
To be continued
-Nie musisz mnie bić-Wkurzyłam się na Niego na co Kendall się zaśmiał
-Postaw mnie na tej ziemi-Kendall posłusznie wykonał moje polecenie-Dziękuje
Mam na imię Aleksandra Belt.Moim chłopakiem jest Kendall Schmidt.Mam osiemnaście lat.Mieszkam w Las Vegas,w mieście przepełnionym seksem.Obecnie znajduję się w parku z moim jakże kochanym idiotą.Przywołałam do porządku swoje włosy,co nie było łatwe.Poprawiłam sukienkę po czym usiadłam na ławce.Spojrzałam przed siebie.Na przeciw mnie stał mój anioł z zielonymi oczami.On jest moim talizmanem szczęścia.Mogła bym tak o Nim gadać godzinami,ale musiałam zejść na ziemię.Kendall do mnie podszedł.Udawałam,że nadal jestem na Niego zła,ale jakoś mi to nie wyszło
-Alex wiem,że Ci przeszło-W jego głosie usłyszałam rozbawienie
-Nie prawda-Założyłam ręce na ramiona
-Przecież widzę,za bardzo mnie kochasz
-Kendall dopóki mi tego jakoś nie wynagrodzisz będę na Ciebie zła-Powiedziałam po czym odwróciłam głowę w stronę stawku,który znajdował się nieopodal nas
-A czego sobie panienka żąda?
-Tego,abyś skończył się wydurniać-Usłyszałam jak Kendall mruczy coś pod nosem
-To będzie trochę trudne
-A to niby dlaczego?
-Bo ty tak na mnie działasz-Kendall złożył delikatny pocałunek na moich ustach
Mimowolnie zarzuciłam mu ręce na szyję i pociągnęłam go bliżej.Przywarliśmy do siebie ciałami.Wplotłam palce w jego włosy.Po chwili musieliśmy przestać ponieważ zabrakło nam tchu.Nasze oddechu były przyspieszone jak byśmy przebiegli dwa kilometry.Serce waliło mi jak młot.Uśmiech momentalnie zagościł na mojej twarzy
-Kocham Cię Alex
-Wykrzycz to całemu światu-Kendall się na de mną pochylił i wyszeptał czule,,Kocham Cię''
-Dlaczego szepczesz?-Spytałam się patrząc mu prosto w oczy
-Bo ty jesteś całym moim światem
Przytuliłam się do Niego.Wsłuchiwałam się w rytm bicia Jego serca.Jeszcze nie tak dawno myślałam jak to jest zakochać się na poważnie.Teraz to ja już wiem.Mam przy sobie osobę,na której mi bardzo zależy.Nie zamieniłabym go na kogoś innego.Kendall pogłaskał mnie po głowie
-Czy widzisz to co ja?
-Nie,a co widzisz?
-No,ale odpowiedz widzisz?
-A co ty niby widzisz?-Odparłam lekko wkurzona jego pytaniami
-Widzę nas jak pchamy wózek z dzieckiem
Czy ja śnie czy co?Ten już myśli o dzieciach.Boże czy on zgłupiał.Zamierzałam mieć dziecko za dwa lata
-Co Cię wzięło na te dzieci co?
-Nic po prostu je lubię
-Kendall przyznaje chcesz mieć dziecko
-Tak chcę mieć i to w dodatku z tobą
-Dobrze doczekasz się małego Schmidta juniora,ale dopiero za dwa lata.Wytrzymasz?
-Wytrzymam-W jego głosie usłyszałam radość
To be continued
Hejka tak jak już wspominałam wcześniej 14 lipca obchód że rok odkąd jestem rusher.A zważywszy na to,że dzisiaj jest 14 lipca obchodzę rok rusherki:-) .Bardzo się cieszę z tego powodu.Dlatego dzisiaj postanowiłam,że będę oglądała serial o chłopakach z Big Time Rush ponieważ dzięki serialowi ich właśnie poznałam.Później coś jeszcze o Nich będę oglądała i słuchała muzyki.Mam nadzieję,że Was tym nie znudziłam,a tym czasem do wieczora<3
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















