środa, 24 czerwca 2015

Witam was moi drodzy.Dodałam rozdział i imagin tak jak obiecałam.
Jutro idę do szkoły,ale jak wrócę to znowu coś napisze.W piątek jest zakończenie
roku szkolnego.Idę na 8.30.Jestem w trzeciej gimnazjum.Masakra jak ten czas
leci no nie?.Big Time Rush poznałam 14 lipca 2014roku.Leciał jakiś serial
o nindża.Następnie zobaczyłam co potem  leci.No i miał lecieć jakiś serial o
zespole.Postanowiłam,że go obejrzę.Spodobał mi się.Niestety szłam na
imieniny mojej przyjaciółki.Jak przyszłam wieczorem do domu to zaczęłam
słuchać ich muzyki.Na następny dzień oglądałam ich znowu.No i potem jak
się skończył bo leciał na TVP1 to oglądałam w internecie.No i tak jakoś
zaczęłam darzyć Kendalla szczególnym uczuciem.Teraz 14 lipca mija rok
odkąd jestem rusherką.Więc nie wiem czy wstawię coś na bloga,ale po staram
się tak.Będę oglądała w ten dzień serial tak jak w ten dzień kiedy ich poznałam
Zaczęłam również słuchać Heffron Drive.Fani HD(HD to skrót od Heffron Drive
jak by co to ta informacja jest dla nie wiedzących :-)).A więc tak jak już mówiłam
fani Heffron Drive nazywają się Drivers,a fani Kendalla to  Schmidters od jego
nazwiska.No to chyba na razie tyle chcecie jakieś fakty o  Kendallu?.Jeśli tak
to komentarz.A więc Kendallowych snów.Niech się wam przyśni nasz ukochany
Kendall.Pozdrawiam Was moi mili.Do jutra




Obudziłam się o godzinie siódmej.Wstałam i poszłam się ubrać.Dzisiaj jest mój
najlepszy dzień.Dokładnie za dwie godziny ujrzę swojego chłopaka.Podczas
robienia sobie śniadania uśmiech nie z chodził z mojej twarzy.Nie mogłam się doczekać,aż go ujrzę.Tak strasznie się za nim stęskniłam.Nareszcie wsiadłam
w samochód i ruszyłam na lotnisko.Na miejscu byłam dziesięć minut później
Miałam na niego czekać w poczekalni.Usiadłam na krześle.W ten go ujrzałam.
Na jego widok serce zaczęło mi bić mocniej.Wstałam i ruszyłam w jego stronę
Kendall mnie do siebie przytulił.Jestem taka szczęśliwa.Spojrzeliśmy sobie w oczy
Ujrzałam w jego oczach tęsknotę.Pocałowaliśmy się
-Tęskniłem strasznie za tobą
-Ja za tobą jeszcze bardziej
-Co robiłaś podczas mojej nie obecności?
-Nic
-Jak to nie wychodziłaś nigdzie z przyjaciółmi?
-Nie
-Dlaczego?
-Bo odliczałam dni do twojego powrotu
-Oj ty moja księżniczki
-Kocham Cię Kendall
-Ja Ciebie jeszcze bardziej.Nie wiesz jakie to ja mam szczęście,że Ciebie poznałem
Uśmiechnęłam się do niego.Nigdy nie myślałam,że znajdę tak cudownego chłopaka
jak Kendall.On jest taki słodki.Nie mogę od niego oderwać wzroku
-Kochanie o czym tak myślisz?
-Chyba o kim
-No to o kim?
-O tobie
Kendall chwycił mnie za rękę.Ruszyliśmy do samochodu.Włożyłam jego walizkę do
bagażnika.Odpaliłam auto.Zaczęliśmy jechać
-No to powracając do naszej rozmowy myślałaś o mnie pozytywnie czy też negatywnie?
pozytywnie
-To dobrze
-Ty lepiej opowiadaj jak było w trasie?
-Super
-Dużo było fanek?
-Oj dużo
-No ja się nie dziwie.Przecież każda fanka chce poznać swojego idola prawda?
-No tak
-Coś jeszcze się działo?
-Po za tęsknotą za tobą nie
-Oj Kendall najważniejsze,że już jesteś
-Bardzo dobrze,że już jestem
Zaparkowałam samochód przed domem.Kendall wyciągnął z bagażnika swoją
walizkę.Weszliśmy do domu.Od razu się w niego wtuliłam.Już nigdy więcej
nie chcę zostawać sama na tak długo.Udaliśmy się do salonu to znaczy Kendall
poszedł ponieważ ja poszła zrobić nam herbatę.Po pięciu minutach siedziałam
obok Kendalla sącząc gorącą herbatę
-Śpiący jestem
-No to może się połóż
-Chcę z tobą spędzić ten czas
-Kendall jeszcze jest wieczór
-Nie zasnę
-Zaraz wrócę
-A gdzie idziesz?
-Na chwilę do pokoju
Wstałam i poszłam do mojego pokoju.Wzięłam koc i udałam się znowu do salonu.
Zobaczyłam,że Kendall zasnął.Okryłam go kocem.Cmoknęłam go w czubek głowy.
Uśmiechnął się przez sen.Kendall obudził się dopiero na drugi dzień.Przyniósł mi
śniadanie do łóżka.Każda chciałaby mieć takiego chłopaka jakim okazał się Kendall
Życzę wam,abyście znaleźli na swojej drodze chłopaka,który będzie Was traktował
jako swój najcenniejszy skarb

Hej hej hej to ja wróciłam z miasta dodałam rozdział,a teraz dodałam ten o to
imagin,który napisałam sama.Mam nadzieję,że się spodoba:-) :-) :-)







Rozdział 10
Weszłam do jego domu.Jak tu cudownie
-Lucy ja za dwadzieścia minut przyjdę
-Okej
Kendall wyszedł,a ja poszłam do jego pokoju.Nagle nadepnęłam na jakąś belkę
Odskoczyłam.Postanowił am,że sprawdzeń co to,Lekko podniosłam deskę i co
zobaczyłam?.Moje dwa tysiące złotych.Matko święta niby ta kasa miała być na
dziadka.W ten usłyszałam głos Kendalla.Szybko zamknęłam tą skrytkę
-Lucy gdzie jesteś
-Jestem w pokoju
-Kupiłem ciastka
-Okej
Poszliśmy do salonu.Kendall przyniósł ciastka i napoje.Usiadł obok mnie
-Poczęstuj się
-Dzięki,nie jestem głodna
-Czy coś się stało?
-Nie
-Będziesz u mnie nocować?
-No nie wiem
Nagle w tej słuchawce usłyszałam Jamesa
-Lucy zgódź się
-No dobrze(powiedziałam to do Kendalla)
-To ja pójdę przygotować pokój
Kendall wstał i odszedł.Schowałam twarz w dłonie.Byłam zła na niego,ale
dłużej nie potrafię się na niego gniewać.Sami wiecie dlaczego.Tylko szkoda,że
nikt tego nie toleruje.W tej samej chwili poczułam  ręce Kendalla.Spojrzałam w
jego zielone oczka.Są takie piękne.Kendall złożył na moich ustach gorący
pocałunek.Odwzajemniłam to
-Tęskniłem za tym
-Ja także
Znowu zatonęliśmy w pocałunku(trwał on mniej więcej piec minut)
Wtuliłam się w niego
-Kocham Cię
-Ja Ciebie także
-Co we mnie wstąpiło zrywając z tobą
-Nie wiem.A  no właśnie masz kogoś?
-Nie,a ty?
-Tak samo
-To dobrze
-Dlaczego?
-A już nie ważne co robimy?
-Nie wiem
-To ja idę do pokoju
Wstałam i zobaczyłam jakąś kartkę na drzwiach.To był mój pokój.
Weszłam do pomieszczenia.Położyłam się na łóżku.Zadzwoniłam do
Jamesa
Jam:Hej no i co tam?
J:Odnalazłam swoje pieniądze w skrytce pod podłogą
Jam:Jutro się tam zjawimy
J:Jak chcecie
Jam:Hej co jest z tobą?
J:Nic
Jam:Jesteś jakaś smutna
J:Wcale,że nie
Jam:Chcesz Were?
-Nie,nie dzięki
Jam:dobra ja kon że jutro się tam zjawimy
J:Dobrze
Jam:Cześć
J:Cześć
Po tej rozmowie,do pokoju wszedł Kendall
-Mogę wejść?
-Jeżeli musisz?
-Nie jesteś na mnie zła?
-Nie
-Mogę się obok Ciebie położyć?
-Tak
Kendall mnie do siebie przytulił.Oparłam głowę o jego tors
-Chcesz ze mną spać?(To mówi Kendall)
-Z góry mówię,że się rozpycham
-Przeboleje jakoś
-Która godzina?
-Dziewiąta
-Spać mi się chce
-Mi tak samo
-To co idziemy spać?
-Czekaj dam Ci swoją bluzkę i dresy
Kendall dał mi swoje ubrania.Poszłam się ubrać.Następnie udałam się do
pokoju.Okryłam nas kołdrą.Wtuleni w siebie zasnęliśmy.







Witajcie dziękuje za czytanie moich rozdziałów.Czuję,że dobrze zrobił am
zakładając tego bloga.Przynajmniej macie co czytać prawda?,tylko smuci
mnie to,że nie komentujecie.No ile jeszcze mam Was prosić komentujcie
Ja nie mowie,że wszystko tylko jedno góra dwa.Za to będę robiła na zamówienie
coś tylko musicie mi powiedzieć co i jakie to ma być.Mam nadzieję,że Wam się
coś fajnego przyśniło.Po południu jak wrócę z miasta to wejdę tutaj i do dam
rozdziały.Wieczorem postaram się Wam jakąś nowinkę napisać.Na razie
muszę skończyć,ale potem do dam Wam dalszą część przygód naszej Lucy.