Rozdział 17
-Kendall co robimy?
-A co chcesz?
-A ty co chcesz?
-Czekam na twoją propozycję
-No to pozwolisz,że ja pójdę do sklepu
-Co ty tak chodzisz po te zakupy.Czekaj,czekaj,a może ty masz innego co?
-Zwariowałeś czy co/.Myślisz,że ja mogła bym Cię zdradzić
-No ja nie mam pewności
Gdy to usłyszałam to momentalnie serce mnie zabolało.Jak on mógł tak powiedzieć
-Jak mogłeś mnie oskarżyć o zdradę?
-No przepraszam ja nie wiem co ty robisz gdy wychodzisz z domu
-Powinieneś pomyśleć,bo ja zawsze przychodzę z zakupami
-Możesz kupować po tym
-Po czym?
-No wiesz po czym
-Mów jaśniej
-Po stosunku
Uderzyłam Kendalla w twarz.Ale z niego dupek
-Jesteś skończonym dupkiem wiesz.Nigdy Cię nie zdradziłam.Nigdy.Tak jak Ci mówiłam chodziłam do sklepu,a gdy mówiłam,że idę na spacer to spotykałam się...
-A jednak
-Dasz mi dokończyć/.Dziękuję.Spotykałam się z moimi przyjaciółmi między innymi z Werą
-Może to potwierdzić?
-Nie wierzysz mi/
-Nie wiem
Łzy zebrały mi się w oczach.Zaczęły mi lecieć po twarzy.Wstałam i spojrzałam się na Kendalla
-Myślałam,że jesteś inny.Pomyliłam się,żeby oskarżać dziewczynę o zdradę
Poszłam do pokoju.Położyłam się na łóżku.Zaczęłam płakać.Długo nie mogłam się uspokoić.Wieczorem poszłam do kuchni zjeść kolację.Kendall siedział na stołku.Nie odzywałam się do niego.Zrobiłam sobie kanapki.Po kolacji poszłam się położyć.Długo nie mogłam zasnąć.O godzinie jedenastej zasnęłam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz