Od samego rana moja mama szykowała jedzenie na wieczór.Dla mnie to
była strata czasu.Wolałam sobie posiedzieć w pokoju i posłuchać muzyki.
Po południu poszłam się uszykować.Zrobiłam sobie lekki makijaż,nie to
co moja mama make up na twarzy.Matko nie przychodzi ktoś sławny
tylko przyjaciółka.O godzinie czwartej ktoś zadzwonił do drzwi.Usłyszałam
dźwięk od kluczanego zamka.Byłam zmuszona zejść na dół.Gdy z chodziłam
to doznałam wielkiego szoku.Tym nudziarzem okazał się ten chłopak.O matko
chyba zaraz zwariuję.Był ubrany w garnitur.Włosy opadały mu na czoło
No po prostu ideał.
-Kochanie poznaj syna mojej przyjaciółki
część Kendall jestem
-Miło mi Lucy
Teraz wiem jak ma na imię.Śliczne imię.Kendall wręczył mi różyczkę.
Czym prędzej włożyłam do wazony.
-Może pójdziecie do pokoju?
-Z przyjemnością
Zaraz będę sama z Kendallem.Nie wiedziałam jak mam się zachować.
Przepuściłam go w drzwiach,aby wszedł do mojego królestwa
-Śliczny masz pokój
-Dziękuje
-Opowiesz mi coś o sobie?
-Z chęcią
-No to słuch am
jak już wiesz mam na imię Lucy.Mam piętnaście lat.Kocham śpiewać.Pochodzę z
bogatej rodziny.Moi rodzice chcą żebym w przyszłości została architektem.Ja
niestety mam inne plany na przyszłość niż być jakimś durnym architektem.
No to chyba tyle,teraz czekam na twoją opowieść
-Ja mam na imię Kendall.Mam szesnaście lat.Lubię grać w hokeja jak i śpiewać.
Moja mama pracuje jako nauczycielka muzyki,a tata?.Taty prawie nie znam.
Zostawił moją mamę jak miałem dwa latka.W przyszłości chce zostać piosenkarzem.
W Kansas mieszkam od dziesięciu lat.Wychowałem się w Minnesocie
co się stało,że tu zamieszkałeś?
podobno mój tato był alkoholikiem.Moja mama chciała od niego uciec.I przyjechała
tutaj
-Przepraszam jeśli tym pytaniem cię uraziłam
nic nie szkodzi.A twój tato gdzie jest?
-Przyjedzie za miesiąc,ponieważ pracuje w Wielkiej Brytanii,jako lekarz.
-Fajnie mi się z Tobą rozmawia
-Mi z tobą również
czy mogę cię przytulić?
jasne
Kendall mnie przytulił.Pierwszy raz poczułam się tak wyjątkowo.To był wspaniały
moment.Chciała bym,aby trwał wiecznie.W ten do pokoju weszła moja mama.
-Widzę,że się zaprzyjaźniliście?
tak
-Lucy muszę cię zasmucić,ale Kendall musi już iść
-Muszę?
-Twoja mama kazała mi po ciebie przyjść
-Lucy czy dasz mi swój numer telefonu?
-Pewnie
Napisał am na kartce ciąg cyfr.Pożegnałam się z Kendallem.To był cudowny
wieczór.O godzinie dziesiątej gdy kładłam się spać dostał am esemesa.Wiadomość
była od Kendalla.Zaczęłam z nim pisać.
K:Hej co robisz?
J:Kładę się spać,a co?
K:Tak się pytam.Spotkamy się jutro?
J:A o której godzinie?
K:No nie wiem,może o jedenastej?
J:Mi pasuje
K:Wiesz tak sobie myślę
J:A o czym sobie myślisz?
K:Dlaczego w wcześniej ciebie nie poznałem?
J:Bo widzisz bałam się do ciebie zagadać
K:Dlaczego?
J:Bo myślałam ,że mnie olejesz
K:Żartujesz sobie jesteś super

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz