czwartek, 9 lipca 2015

                                                   Rozdział 19
Dochodzi osiemnasta.Kendall jeszcze nie wrócił.Boje się o niego.Próbuję się dodzwonić.Na marne.No pięknie.Czuję,że stało się coś niedobrego.Usłyszałam dzwonek do drzwi.Poszłam zobaczyć kto to.
W drzwiach stał ten koleś.Wparował do domu jak burza.
-Po co tu wszedłeś?
-Szukam Kendalla
-Po co?
-Chce z nim porozmawiać
Jak na jego życzenie przyszedł Kendall.Teraz jeszcze bardziej się o niego boję
-Co ty tutaj robisz?
Ten chłopak pchnął Kendalla na ścianę.Pisnęłam ze strachu
-Słuchaj no gnojku.Masz tydzień,aby oddać mi tą kasę.Jak jej nie dostane to twoja dziewczyna zobaczy Cię martwego rozumiesz?
-Nie możesz tego zrobić jesteś podły.Płacą Ci za grożenie czy co?.Jesteś skończonym gnojem.A teraz wypad z tąd
-Nie wyjdę
-Ach nie to zaraz za dzwonie na policję
-Lucy dzwoń
Zadzwoniłam na policję.Po pięciu minutach przyjechali.Zabrali go na komisariat
-Dziękuję Ci Lucy
-Nie ma sprawy
-Co ja bym bez Ciebie zrobił
-Oj przestań
-No dobra jutro pojedziemy na komendę
-Okej
-A teraz co kolacja i spać?
-Tak
-Zjedliśmy kanapki i poszliśmy do pokoju spać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz