sobota, 22 sierpnia 2015

Koncert

Rozdział 33
Dojechaliśmy na atlas arenę.Wyszliśmy z tourbusu,od razu przywitały nas piski fanek.Pomachałem do nich.Po drodze rozdałem parę autografów.Nareszcie udało nam się wejść do budynku.Od razu poszedłem do garderoby.Przeczesałem włosy,przebrałem się i wziąłem gitarę do ręki.Nagle ktoś zapukał do drzwi
-Tak?
-Kendall wychodzimy
Zamknąłem drzwi.Wbiegliśmy na scenę.Fanki zaczęły piszczeć.Podszedłem do mikrofonu
-Londyn jak się macie?,cieszę się,że was tylu jest.Na początek zagrany Nicotine
Odeszłem kilka kroków.Zacząłem wydawać pierwsze dźwięki piosenki,do tego dołączył mój głos.Fani szaleli.Uśmiechnąłem się.Następnie śpiewałem Had To Be Panamę.Podniosłem bluzkę.Co to był za szał.Lubię to robić,przyprawiam ich o szybsze bicie serca.W końcu przyszedł czas na Everything Has Change
-Słuchajcie teraz chcę zadedykować tę piosenkę mojej dziewczynie Lucy.Lucy wiem,że to oglądasz pamiętaj Kocham Cię do granic możliwości
(W tym samym czasie Lucy)
Siedziałam na kanapie i oglądałam koncert.Śmiać mi się trochę chciało,ale gdy Kendall powiedział,że chce zadedykować piosenkę i to w dodatku mnie,łzy stanęły mi w oczach.Kendall zaczął śpiewać.Patrzał się tak jakby w moją stronę.Niestety łzy zaczęły lecieć mi po twarzy.To była cudowna piosenka,szkoda,że nie mogę go wyściskać i podziękować.Otarłam łzy rękawem.To był cudowny moment(Powracając do Kendalla)
Gdy to śpiewałem miałem w oczach łzy.Nikt tego nie śpiewał,tylko ja.Było mi to na rękę,przynajmniej Lucy mogła usłyszeć.Po piosence mieliśmy chwilę przerwy
-Kendall Lucy to ta laska co stała przed hotelem?
-Tak,a co?
-Ładna jest
-Wara od mojej dziewczyny
-Przecież nawet jej nie chcę
-No ja mam nadzieję
Znowu musieliśmy wejść na scenę.Po dwóch godzinach nareszcie był koniec.Byłem cały mokry od potu.Wziąłem telefon i zrobiłem sobie zdjęcie.Wysłałem je Lucy.Odłożyłem komórkę na stół.Poszedłem się odświeżyć.Po pół godzinnej kąpieli udaliśmy się do tourbusu.Chciało mi się spać.Poszedłem do sypialni.Położyłem się na łóżku.Nawet nie wiem kiedy zasnąłem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz