-Miło mi w czym mogę służyć-Odwzajemniłam jego uśmiech
-Poproszę Nutellę-Nieznajomy wskazał na półkę na której był postawiony słoik z kremem
Sięgnęłam po przedmiot i położyłam go na lądzie.Wbiłam kod to kasy.
-Należy się 3.50
-Proszę i reszty nie trzeba
-To dowodzenia
-Poczekaj jak masz na imię?.Blondyn podniósł jedną brew do góry
-Justyna,a ty?
-Kendall
-Miło mi
-Czy dasz mi swój numer telefonu-Kendall podał mi swoją komórkę
-Oczywiście-Wystukałam ciąg cyfr
-Zadzwonię wieczorem
-Okej
Kendall wziął słoik i odszedł.O godzinie piętnastej zamknęłam sklep.Ciągle myślałam o Kendallu.Wydawał się taki słodki.Zakochałam się.W ten poczułam wibrację w mojej kieszeni.Dzwonił Kendall.Bez wahania odebrałam
-Halo?-Już po chwili usłyszałam najcudowniejszy głos pod słońcem
-Obiecałem,że za dzwonie,więc zatelefonowałem
-Co chciałeś?-Zapytałam się
-Dasz się zaprosić na spacer?
-A,o której?
-Za pół godziny-W jego głosie usłyszałam nutkę radości
-Okej
-No to przyjdę po Ciebie tylko podaj swój adres
Podałam Kendallowi swój adres zamieszkania.Poszłam do domu.Po pół godzinie zjawił się Kendall.Poszliśmy do parku.Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym.Dosiedziałam się wielu rzeczy.Jego mama ma na imię Kathy,a tata Kent.Ma dwóch braci Kevina oraz Kennetha.Posiada również zwierzaki.Świnkę Yumę oraz Psa Sissy.W pewnej chwili Kendall się zatrzymał.
-Co jest?-Zapytałam się spoglądając na Kendalla
-Jest pewna sprawa-Kendall podrapał się po karku po czym kontynuował-Zakochałem się w tobie i mam pytanie czy zostaniesz moją...
Nie pozwoliłam mu dokończyć ponieważ go pocałowałam.Kendall oddał pocałunek.
-Tak zostanę twoją dziewczyną

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz